25.06.2012

Witam Wszystkich bardzo gorąco:)

Tak się składa, że myśl o założeniu bloga dojrzewała od wielu miesięcy. Początkowo był to tylko plan i nawet nie zakładałam jego realizacji. Bałam się chyba. Bo nie mam zielonego pojęcia o prowadzeniu bloga i poruszaniu się w tym nienamacalnym, internetowym świecie. Później jednak wszystko zaczęło się układać wyraźnie w kierunku założenia bloga i myślę, że chętnie spróbuję. A nóż się uda:)

Początkowo chciałam, żeby blog był typowo szyciowy i stanowił zapis tego, co tworzę. Później jednak trafiłam na książkę "Projekt szczęście" Gretchen Rubin i od tamtej pory moje życie zmieniło się o 180 stopni. Blog będzie więc o moim poszukiwaniu szczęścia, ale myślę, że w dużej mierze pozostanie i tak  szyciowy. W końcu szycie to moje życie. Gretchen Rubin stwierdziła pewnego dnia, że jej życie jest pełne szarości, monotonii i oczekiwania na szczęście, które miałoby przyjść nie wiadomo skąd, ale przyjść. Ot tak. A ono samo nie przyjdzie. Trzeba się trochę postarać, żeby mu dopomóc. I zaczęła zgłębiać wiedzę na temat szczęścia, tego, co czyni człowieka szczęśliwym, jak wszystko na niego wpływa i dlaczego tak często czuje się zdołowany, niekochany, sfrustrowany. Przeprowadziła więc plan, który nazwała "Projektem szczęście". Opisała etapy, w których starała się wprowadzić w swoje życie zmiany, sprawiające, że i ona i jej otoczenie, rodzina, przyjaciele poczuliby się szczęśliwsi. Byłam sceptycznie nastawiona do tej lektury, jednak skusiłam się zastosować kilka rad we własnym życiu i POMOGŁO!!! Uświadomiłam sobie, że tak niewiele potrzeba do tego, żeby być szczęśliwym. Przede wszystkim należy poznać siebie i dowiedzieć się, co sprawia, że MY jesteśmy szczęśliwi i co sprawia, że INNI są szczęśliwi. Bo w końcu ludzie są do siebie bardzo podobni i czasem ktoś wpadnie na pomysł, o jakim nam by się nawet nie śniło, więc warto mu ten pomysł "podkraść";) Książka jest pełna bezcennych rad, które naprawdę odmieniają życie. Jest ono na tyle krótkie, że warto się postarać, żeby było fajne. A nie jest to trudne. Wystarczy tylko trochę pracy i zastanowienia nad samym sobą. I uda się. Jestem tego najlepszym przykładem!

A oto zdjęcie z okładki polskiego wydania "Projektu szczęście" Gretchen Rubin. Bardzo pozytywnie nastrajające i zachęcające do cieszenia się życiem:




Wracając do myśli o narodzinach mojego bloga chciałabym bardzo gorąco podziękować mojej starszej siostrze, która wsparła mnie w pierwszych krokach na bloggerze (muszę zaznaczyć, że jestem zupełnie zielona, jeśli chodzi o prowadzenie bloga) i zaprojektowała baner, który mi się bardzo podoba. Jest różowy, a ten kolor uwielbiam i są magnolie, które kojarzą mi się ze wszystkim, co pozytywne na tym świecie. Jest tam również "światło poranka i poświata bajkowości", o jaką mi chodziło. Jednym słowem, moja siostra fantastycznie wywiązała się ze swojego zadania i sama jestem w szoku, że wygląda to dokładnie tak, jak sobie wyobrażałam. Dziękuję:)

Dziękuję również Stasiowi, który pewnego popołudnia uświadomił mi, że jeśli się coś tworzy, to nawet, gdy wydaje nam się, że to takie normalne i nienadzwyczajne i powszechne, bo w końcu tyle blogów o szyciu, to mimo wszystko powinno się tym podzielić z innymi. Bo tylko wtedy tworzenie ma sens. I miał w tym tyle emocji i tak bardzo chciał mi przekazać swoje myśli, że chyba mu się udało. Zgodnie z jego zamiarem "ziarnko zostało zasiane":)

Dziękuję także Asi i jej córeczce Agatce, od których zaczął się nowy etap w moim szyciu, czyli szycie zabawek dla dzieci:) To Agatka kochała Makkę Pakkę z Dobranocnego Ogrodu i dlatego zabrałam się za jej uszycie. I dzięki jej radości po ujrzeniu efektu końcowego zrozumiałam, że uśmiech dziecka jest najlepszym wynagrodzeniem za trud stworzenia istniejącego stworka bez posiadania formy. Ona naprawdę myślała, że to Makka Pakka do niej przyszła. Bezcenny widok:)

Dziękuję także przeogromnie Zuzi Górskiej, która zupełnie nieświadomie sprawiła, że po długiej przerwie znów zaczęłam szyć i uwierzyłam, że mimo natłoku spraw, terminów, pracy, nauki i domu jestem w stanie znaleźć czas na to, co kocham. Zuzia znajduje ten czas w niepojęty dla mnie sposób, mimo dwójki dzieci, męża, domu, letników i wielu innych spraw, wymagających czasu, uwagi, poświęcenia. Mistrzyni!

I Anetka oczywiście!:) Koleżanka ze studiów (germanistyki), jak dla mnie guru w sprawach dermatologii, kosmetologii i wszystkiego, co dotyczy dbałości o ludzkie ciało. Anetka jest niezwykle skromna i zaprzecza wszystkiemu, co się o niej mówi, jednak niezaprzeczalny jest fakt, iż Anetka ma w jednym palcu wszystkie babcine rady, wszelkie istniejące diety i ich wpływ na organizm, składy produktów spożywczych, ich wpływu na daną cerę, typ włosów, dosłownie wszystko. Prawdziwa pasjonatka i skarbnica wiedzy. Bardzo ją namawiam, aby założyła bloga i podzieliła się swoją wiedzą z innymi, ale na razie ten pomysł u niej dojrzewa. Podczas pewnego spotkania na kawie w naszej ulubionej kafejce w Starym Browarze umówiłyśmy się, że jeśli ja założę bloga o szyciu, to ona założy o kosmetykach. I naprawdę liczę na to, że tak się stanie! A tymczasem zapraszam do spaceru po moim "magnoliowym sadzie";)

6 komentarzy:

  1. Hej, Sylwia:)
    Gratulacje z okazji założenia bloga i powodzenia!
    Też się zastanawiam nad założeniem, ale najpierw musiałabym kupić aparat fotograficzny.
    pozdrawiam
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć Aga!

    bardzo mi miło, że do mnie zawitałaś:) Pewnie, załóż bloga, bardzo Ci kibicuję!!!

    Gorąco pozdrawiam:)
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aparat kupiłam, teraz musze się nauczyć zdjęcia fajne robić.
      Aga

      Usuń
  3. Hej Aga! No to bomba, w takim razie czekam na Twojego bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam w swiecie blogujacych..cieszy mnie fakt ze sie tu odnajdujesz..przeczytalam Twoje posty od "a" do "Z", poogladalam Twoje prace i musze stwierdzic ze faktycznie jestes pasjonatka szycia.Dziekuje Ci za mily komentarz na moim blogu...nikt mi nigdy nie napisal ze moj blog jest tworzony z pasja.Dziekuje Ci.Czytalam te pracowalas w Hamburgu...czy dalej tam mieszkasz?..bo po drodze byly studia i magisterka.Napisz cos wiecej o sobie..jestes podobnie jak ja , psajonatka szycia , bratnia dusza, Moj email
    alawieden@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Alicjo, już odpisuję na maila:)

      Usuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze:)