16.03.2015

Lala z kota

Uszyłam lalę z wykroju na kota i małpkę. Trochę przerobiłam głowę, dorobiłam włosy itp. Pierwszy raz w życiu szyłam lalkę i muszę przyznać, że to dużo trudniejsze od zwierzątek, bo one mogą wyglądać, jak zechcę, a lala jednak musiała mieć ludzką twarz;)

Przy okazji uwolniłam trochę tkanin i guziki, które od dawna czekały na swoje 5 minut;)







A wieczorami zszywam sobie heksagony:) Tak, tak, nadal jestem w gorączce patchworkowej:)



10 komentarzy:

  1. Ale cudna :) Idealna przytulanka dla malucha.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna lala, a poducha bomba ale ja bym się chyba jej nie podjęła, dopiero uczeń się Szyc i nie zawsze wychodzi mi to prosto a tu tyle elementów, ale efekt bardzo ciekawy.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze:)