23.01.2013

Materiał na maskotkę - futerko

Kiedy zastanawiamy się, z jakiego materiału uszyć maskotkę, najczęściej przychodzi nam do głowy futerko. Materiał ten nie zawsze jednak okazuje się właściwym wyborem. Wszystko zależy od tego, dla kogo szyjemy, czyli jakie "dalsze losy" czekają naszą maskotkę;) A dokładniej mówiąc, czy będzie ona tarmoszona, miętolona, ciamkana, ośliniana i rzucana, czy raczej będzie sobie spokojnie siedziała na półce i obserwowała świat:)




Futerka bardzo się od siebie różnią wzorem, grubością i strukturą i nie każde z nich nadaje się na maskotkę. Szyjąc dla dziecka, uczulam, żeby najpierw sprawdzić, czy z futerka nie wychodzą włosy. Uważam też, że bezpieczniej jest  zmoczyć wcześniej rożek tkaniny i sprawdzić, czy nie puszcza koloru. Lepiej dmuchać na zimne, niż pozwolić, żeby dziecko wzięło zabawkę do buzi i się nią ufarbowało.

Zebrałam kilka zalet i wad szycia maskotek z futerka:

MINUSY:

1. Zdecydowanie nie nadaje się na zabawki dla małych dzieci, niemowląt, ponieważ prawie zawsze wychodzą z niego włosy, którymi dziecko może się zakrztusić. Na zdjęciu widać powyższe futerko z lewej strony. Włosy są naprawdę długie:





Tutaj materiał po zwinięciu. Widać dokładnie długość włosa:




2. Wbrew pozorom krojenie z tego materiału nie należy do najprostszych i osoby początkujące mogą się na początku na paru rzeczach potknąć: podczas krojenia z futerka trzeba zwrócić uwagę na to, żeby wszystkie części były ułożone w jednym kierunku, zgodnie z kierunkiem włosa. Jeśli chociaż jeden element odwrócimy, bo na przykład zabraknie nam materiału i będziemy chcieli sobie dokroić z innego skrawka, to niestety nie będzie pasował do reszty i koniec końców go nie wykorzystamy, bo inaczej zabawka będzie wyglądała jak kosmita:).


PLUSY:

1. Świetnie się sprawdza w przypadku zabawek dla dorosłych lub starszych dzieci, które nie biorą już wszystkiego, co się da, do buzi:)

2. Większe dzieci, które mają zapał i chęć do uszycia nawet najprostszej zabawki, na pewno nie będą się łatwo zrażać, ponieważ nawet zszywając futerko nierówno po drugiej stronie tego nie widać, bo włosy zakrywają nierówności,

3. Jest miękkie, miłe w dotyku i po prostu ładne, dzięki czemu zabawka dobrze się prezentuje,

4. Na rynku dostępna jest szeroka gama wzorów i kolorów, dzięki czemu można idealnie dopasować tkaninę do zabawki, jaką chcemy uszyć, np. do tygryska tak, żeby była wyglądem zbliżona do naturalnego wyglądu zwierzęcia.

Jak widać, znalazłam więcej plusów, niż minusów, ale jak wspomniałam, wszystko zależy od tego, dla kogo szyjemy. Mam nadzieję, że niczego nie pominęłam. W razie czego dopiszę. A jakie są Wasze doświadczenia odnośnie szycia z futerka? Jesteście z tego materiału zadowolone?

W kolejnym poście napiszę o moim niedawnym odkryciu a propos futerka:)

19.01.2013

Zapowiedź nowego cyklu

Kochani:) Tak, jak obiecałam w noworocznym poście, na moim blogu pojawią się pewne zmiany. Postanowiłam podzielić się z Wami moimi szyciowo-zabawkarskimi doświadczeniami i serwować w kolejnych postach informacje na temat: dopasowania tkaniny do danej zabawki, wybrania odpowiedniego ściegu i konkretnie szycia, czyli tutoriale. Szyję od bardzo dawna i nie chodziłam do żadnej szkoły krawieckiej, wszystkiego uczyłam się na własnych błędach. I muszę przyznać, że była to długa i wyboista droga;) Nie raz zdarzało się, że zabawka rozlatywała się już podczas przewracania na prawą stronę albo nie udawało mi się idealnie spasować ściegów. I nie wiadomo było dlaczego:) Niby wszystko robiłam dobrze, a jednak coś nie grało. Ślęczałam więc nad nią, wściekając się i poprawiając sto razy, aż w miejscach ściegów robiły się dziury, ale w końcu udawało się osiągnąć sukces. Muszę też zaznaczyć, że nie uważam, że szyję idealnie i nie ma się do czego przyczepić. Zawsze znajdzie się coś, co można by jeszcze poprawić, usprawnić, ale wszystko przede mną;) Myślę jednak, że nie jest źle - mam dużo wytrwałości, pomysłów i przede wszystkim chęci do szycia:)

Wiele osób pisało do mnie z zapytaniem, jak uszyć prostą zabawkę, bo na przykład organizowały zajęcia rozwojowe dla chorych dzieci w szpitalach lub po prostu chciały stworzyć coś wyjątkowego własnymi rękami dla swoich pociech. Tłumaczenie w mailach okazało się dość problematyczne i pracochłonne, bo pytania powtarzały się i nie miałam czasu robić zdjęć i przesyłać tutoriali. Poza tym trudno jest wytłumaczyć komuś opisowo, jak coś uszyć, jeśli ta osoba nigdy nie szyła (nie licząc przyszywania guzików i zaszywania dziur w skarpetkach). Czynności, które dla osób oswojonych z szyciem są łatwe i zrozumiałe, dla innych okazują się nie do przejścia. Trzeba to więc dobrze pokazać, wytłumaczyć, rozwiać wszelkie wątpliwości. Pomyślałam więc, że stworzę cykl postów o szyciu zabawek, w którym zawrę najistotniejsze informacje odnośnie "maskotkowego świata". Byłoby mi bardzo miło, gdybym w ten sposób pomogła początkującym i może nawet rozbudziła w nich chęć do dalszego szycia (ale to już takie moje małe marzenie;)) A może bardziej doświadczone osoby też znajdą tu coś dla siebie:) Zaczynamy!

12.01.2013

Wyróżnienie od Magdy:)


Wczoraj dostałam wyróżnienie od Magdy z bloga MAKSYM DESIGN i jest mi wręcz przemiło! Bardzo się cieszę, że tu zaglądacie i zostawiacie po sobie ślady. To bardzo motywuje do dalszego tworzenia i daje powera, kiedy brakuje sił:) Dziękuję!

                                                    

Zgodnie z zasadami każdy nominowany blogger powinien:
  • podziękować nominującemu bloggerowi u niego na blogu,
  • pokazać nagrodę Versatile Blogger Award u siebie na blogu,
  • ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie,
  • nominować 15 blogów, które jego zdaniem na to zasługują,
  • poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów.

Podziękowałam, pokazałam, a teraz kilka słów o mnie:


1. Marzę o tym, żeby polecieć kiedyś balonem.
2. Mam fioła na punkcie puszek i pudełek, trzymam w nich wszystko, co się da.
3. Nie lubię słodyczy i prawie w ogóle ich nie jem, za to uwielbiam wszystko, co słone, zwłaszcza chipsy:)
4. Bardzo lubię lepić pierogi, bardzo się przy tym odprężam.
5. Nie posiadam orientacji w terenie, gubię się dosłownie wszędzie. Gdybym mogła, chodziłabym z nawigacją w kieszeni;)
6. Bardzo lubię kwiaty, zarówno doniczkowe, jak i cięte.
7. Połowa moich ubrań ma kolor różowy:)

A teraz lista nominowanych przeze mnie blogów. Dodam tylko, że wybrałam te, których do tej pory nie wyróżniłam i które w ostatnich dniach nie dostały tego wyróżnienia, bo inaczej słaba byłaby zabawa, no nie? Kolejność przypadkowa:

Manitowisko
Wolne chwile dwie
6 rano w Migotkowie 
Piccola bottega di Grazyna e Alessio 
Kiedy budzi się słońce... 
Moje małe przyjemności
Sfilcowana Kraina  
Blue Butterfly
Zmagania z (nie)codziennymi wyzwaniami, czyli artystka w akcji
Życie jest piękne
Lola Joo
Pani Niteczka prezentuje
Alicja - Po tamtej stronie lustra
Polnisches Quilling in Deutschland
Pasje Joanny